Kurtyna w dół. Światła zgasły. Cisza. W Centrum Kultury „Kłobuk” opadł wreszcie bitewny pył po trzech dniach absolutnego, wokalnego szaleństwa, które z potężnym hukiem zainaugurowało obchody jubileuszu 300-lecia Mikołajek. Myśleliście, że to będzie kolejna, grzeczna akademia ku czci? Nic z tych rzeczy. To był wulkan.
Jury miało przed sobą misję z gatunku tych samobójczych. Jak tu wybrać najlepszych, skoro każdy kolejny występ wywracał tabelę do góry nogami? W kuluarach parzyła nie tylko kawa, ale i ostre dyskusje nad ostatecznym protokołem, który musiał zamienić emocje w twarde werdykty. A te w końcu zapadły, pieczętując triumf wykonawców, którzy na scenie po prostu zostawili serce. Kto wyśpiewał sobie muzyczną nieśmiertelność w tej historycznej, pierwszej edycji I Ogólnopolskiego Festiwalu Muzycznego „Wróćmy na Jeziora”?
W najmłodszej grupie wiekowej od siedmiu do dziesięciu lat konkurencję totalnie zdeklasowała Natalia Kotowska. Zgarnęła zasłużone pierwsze miejsce tuż przed rewelacyjną Julią Dawidowską oraz zamykającą podium Lilianną Tylutką. To były dzieciaki, które swoim opanowaniem zawstydziłyby niejednego scenicznego wyjadacza. Kategoria jedenastolatków i trzynastolatków to z kolei potężny popis Amelii Razumienko. Dziewczyna weszła, zaśpiewała i pozamiatała. Tuż za jej plecami zaparkował charyzmatyczny Natan Gryga, a brązowy laur powędrował do rąk Blanki Lubowidzkiej.
Rośnie nam kapitalna młodzież, oj rośnie. Wśród wokalistów od czternastu do osiemnastu lat najwyższy stopień podium wywalczyła Antonina Witkosz, skutecznie odpierając muzyczne ataki drugiej w zestawieniu Leny Biernat oraz trzeciej Amelii Starzyńskiej. Warto dodać, że w tej niesamowicie wyrównanej grupie jury postanowiło dodatkowo wyróżnić Igę Kaczyńską.
A Kategoria Open? Prawdziwa jazda bez trzymanki. Triumfowała w niej Zuzanna Dudek, wyprzedzając Filipa Rychlika i Martę Kiśluk. Tutaj jurorzy mieli taki zgryz i tak ogromny ból głowy, że dorzucili jeszcze dwa oficjalne wyróżnienia dla Krzysztofa Matulewicza i Mai Karasińskiej. Kategoria Zespołów to już w ogóle osobna historia na długi reportaż. Pierwsze miejsce w pięknym stylu wyrwała formacja Gabi at the River. Zaraz za nimi uplasowali się Pedeciaki, a na trzecim miejscu zameldował się mocny skład Cold. Wyróżnieniami doceniono również Shantaż oraz Zespół Wokalny CANTANTI.
Ale wiecie doskonale, na co wszyscy czekali od samego początku. Grand Prix. Ta jedna, najważniejsza statuetka, absolutny święty Graal mikołajskiego festiwalu. Werble. Kompletna cisza na sali. I potężny wybuch euforii. Największy laur pierwszej edycji wpadł w ręce zespołu Gabi at the River! Rozbili bank. Zgromadzili całą pulę. Byli tego wieczoru po prostu bezbłędni.
Zrobiliśmy to. Historyczny festiwal przeszedł właśnie do historii, zostawiając nas z chrypką, zdartymi dłońmi od oklasków i potężnym niedosytem, bo przecież tak dobrej polskiej muzyki nigdy nie ma się dość. Do zobaczenia za rok, pod tą samą sceną.
Festiwal zorganizowano wspólnie przez Gminę Mikołajki oraz Centrum Kultury „Kłobuk”. Przedsięwzięcie finansowane ze środków UE – NextGenerationEU w ramach KPO.






