Ułatwienia dostępu:   A A+ A++

 
 
 

To był dzień pełen skrajnych emocji – od minusowych temperatur na plaży, po gorącą atmosferę w kuchni polowej i na hali sportowej. W minioną niedzielę, 25 stycznia, Mikołajki po raz kolejny udowodniły, że potrafią się jednoczyć. 34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zakończyliśmy z imponującym wynikiem 54 407,24 zł na liczniku, a gra wciąż trwa w internecie.

Tegoroczna edycja, dedykowana diagnostyce i leczeniu chorób przewodu pokarmowego u dzieci, wystartowała w Mikołajkach z samego rana. Mimo zimowej aury, mieszkańcy i turyści tłumnie ruszyli, by wspierać orkiestrową zbiórkę.

Gramy do jednej bramki

Już o godzinie 9:00 w Hali Sportowej gwizdek sędziego rozpoczął XV Halowy Turniej Piłki Nożnej. Hasło „Gramy bez napinki” idealnie oddawało ducha rywalizacji, w której wynik sportowy schodził na drugi plan.

Spotkaliśmy się tutaj po raz piętnasty, czyli w dzisiejszym turnieju bierze udział piętnaście drużyn – relacjonował na gorąco Paweł Walczak, organizator turnieju. Jak podkreślał, cel zawodników był jasny: – Gramy oczywiście wszyscy do jednej bramki, nie ma tu zwycięzców. Wszyscy pracujemy po to, żeby te puszki, które są porozstawione, były zapełnione do pełna.

Lodowata kąpiel dla gorących serc

W samo południe akcja przeniosła się na Plażę Miejską. Tam na śmiałków czekał Klub Morsów Mikołajki. Warunki były wymagające – temperatura powietrza wynosiła około -7 stopni Celsjusza, a odczuwalny chłód potęgował wiatr. To jednak nie odstraszyło zaprawionych w boju miłośników zimnych kąpieli.

Morsy Mikołajskie po raz dziewiąty już będą kwestowały na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jak zwykle wejdziemy do wody i w wodzie będziemy zbierali pieniążki, w tym roku na brzuszki dla małych dzieciaków – mówił tuż przed wejściem do jeziora Janusz Prorok, Prezes Klubu Morsy Mikołajki.

Zapytany o warunki pogodowe, prezes mikołajskich morsów zachował optymizm: – Tu troszeczkę wiaterek dzisiaj niepotrzebny jest, ale im zimniej, tym lepiej. Jest temperatura około 7 stopni na minusie, ale woda ma plus półtora, także słuchajcie – jest ciepła w tej chwili!

Kulinarna solidarność na Placu Wolności

Równolegle do wydarzeń na plaży, na Placu Wolności unosiły się aromatyczne zapachy. Miejscowi szefowie kuchni połączyli siły w ramach nowej, wspólnej inicjatywy, serwując mieszkańcom rozgrzewające dania.

Mamy tutaj nową inicjatywę, która łączy chłopaków z zaprzyjaźnionych restauracji. Rozdajemy za darmo zupkę i herbatkę ciepłą – opowiadał Kuba Grabowski, kucharz zaangażowany w akcję.

Menu było imponujące i, co ważne, regionalne. – Mamy zupę rybną, mamy żurek oraz gulasz z sarniny. Robimy to w ramach WOŚP-u, tak żeby dorzucić swoją cegiełkę do całego tego przedsięwzięcia – dodał Grabowski, zapraszając przechodniów do wspólnego biesiadowania.

Finał w "Kłobuku" i wielkie liczenie

Dzień zwieńczyły koncerty i licytacje w Centrum Kultury "Kłobuk". To tam, w przerwach między występami lokalnych artystów, toczyła się walka o gadżety i vouchery, a puszki wolontariuszy zapełniały się do ostatniego miejsca.

Ostatecznie dzień zakończyliśmy kwotą 54 407,24 zł, co jest fantastycznym wynikiem, pokazującym hojność naszej społeczności. Warto jednak pamiętać, że to nie koniec emocji – najatrakcyjniejsze licytacje, w tym pobyty w mikołajskich hotelach, wciąż trwają w serwisie Allegro.

Dziękujemy wszystkim wolontariuszom, darczyńcom i uczestnikom za to, że w tę mroźną niedzielę byliście z nami!